This article has 7 Comments

  1. Odcinek sztos <3
    Ciesze sie z powrotów i czekam na powrót Dereka i Stilesa i ogólnie serduszko mnie boli że 3 odcinki i koniec tego cudownego serialu 🙁

  2. Rozbawiła mnie zmiana Deucaliona:) może jeszcze wilk wegetarianin?;p
    ten sezon oglądam chyba tylko z sentymentu bo jak dla mnie scenarzyści się chyba pogubili, większy „strach” wywoływali u mnie Potworni Doktorzy i u bohaterów chyba też.

    1. Kurczę… Mam to samo, jak poprzednie sezony oglądałam z zapartym tchem ( a 5, to już wgl miazga ), to 6B moim zdaniem jest, no nie wiem… Naciągany, pogmatwany????. Wiele rzeczy się tu nie trzyma kupy, ” romans ” Malii i Scott’a to już wgl dziwna sprawa… No nie wiem, mam wrażenię, że ktoś naskrobał ten scenariusz na kolanie po prostu… Nie wspominając o tym, że Theo ostrzelali samochód, samochód cały, on żyje, a ta dwójka z komisariatu zginęła po jednym strzalę. Cieszyłam się na sezon 6B, zwiastuny było spoko, ale to jest po prostu dziwne.

      1. oj tak , kupy się tu nie trzyma wiele rzeczy.
        z poprzednich odc kilka już opisywałam np. bójka Theo i Liama i krzyki do „Scotta”? Derek tłumaczył Erice i Boydowi, że wilki potrafią modulować wycie tak aby wydawało się, że jest ich więcej.
        albo scena w składowisku broni: Scott wyczuwa zapach tej zabitej parki, tylko czy ze swoim supersłuchem i superwęchem nie odróżnia kawałka padliny od żywych ludzi? Jakby byli martwi to i tak by im nie pomógł więc niepotrzebnie się pchał.
        A w tym to mam wrażenie, że wszystko skończy się bieganiem po łączce pod tęczą i trzymając się za rączki. Peter pomaga Malii bo nie chce aby jej ukochany zginął, Deucalion nie walczy tylko się broni, Argent też już jakoś pokojowo walczy ( w bunkrze starał się tylko ogłuszyć, nieważne, że tamci strzelali by zabić). Scott nie zabije choćby mu ktoś lufę do skroni przystawił ( jak z tym gościem którego więził Peter).
        Ogólnie to bardziej stado zmiennych wiewiórek a nie wilków 😛

  3. Dziwię się, że Melissę zostawili w szpitalu skoro widzą co się dzieje dookoła i co zrobili z szeryfem. Nie mają oporów, żeby strzelać do nich mimo, że nie są istotami nadludzkimi to jaka pewność, że nikt z łowców nie wykończy ich w szpitalu? To byłby cios w Scotta i Argenta.

  4. O tak w końcu w tym odcinku nareszcie się zdarzyło to na co czekałam od początku 6B mianowicie powroty dawno nie widzianych postaci. Jackson i Ethan, każda scena z nimi mi się bardzo podobała, najbardziej ta pierwsza scena na początku odcinka ale kolejne tez bardzo. Chłopaki bardzo fajnie razem wyglądają. Powrót Petera też super wyszedł jak zwykle sceny z Peterem maja w sobie mnóstwo sarkazmu i humoru, te sceny wyszły na duży plus.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.