Dyskusja o Teen Wolf 6×13 „After Images”

Co sądzicie o najnowszym odcinku? Podzielcie się wrażeniami w komentarzach !

This article has 24 Comments

  1. 1) Brett sam sobie winny. Zamiast robić zasadzkę z telefonem, to powinien uciekać ile jeszcze sił w nogach. Jego śmierć jest dla mnie oczywista.
    2) Wiadomo, dlaczego byliśmy zamęczani w poprzednich odcinkach problemami Liama z pohamowaniem agresji. Po tym jak go zobaczyło sporo osób w przemienionej postaci to raczej jest skończony – tak samo jak Corey. Mądrzej byłoby uciec z miasta, ale to serial 😀 nie ma co się doszukiwać logiki.
    3) W sumie to wszyscy mają przerąbane. Liczę, że teraz akcja ruszy i będzie ciekawie.
    4) Jest nadzieja, że w finale Gerard, w końcu dostanie kulkę w łeb.
    5) Zwłoki bez DNA? xDDD coś dla z „Archiwum X” 😀
    6) Chris’a i Melisse fajnie się razem oglądało ;d Lubię ich, mogą być parą 😀
    7) Czyżby Stiles wrócił w następnym odcinku ♥ , czy to tylko takie puste wspominanie o nim.

    1. Jeszcze jedna postać – Scott… No ja nie mogę patrzeć na to, jak przez pół odcinka „ojojojoj boli umieram, idźcie beze mnie, może nie skonam”. Dlaczego, on ciągle dostaje takie sceny, że po dwóch ciosach leży i wygląda jakby miał skonać, ale tak jak tutaj przypadkowo dostał prętem. Jest alfą, ma stado więc powinien być silniejszy i szybciej się regenerować. Ileż można patrzeć na nieporadnego Scotta. Im bliżej końca tym chętniej zobaczyłabym jego śmierć.

      1. Scott nie dostał przypadkowo, uchronił Lori. Gdyby nie poświecenie Scotta to ona by cierpiała. Uważasz że jeżeli jest alfą to po drucie z kolcami, uklęknie se i poczeka minutkę i znowu zacznie biec? Moim zdaniem podziwam zachowanie Scotta bo woli aby to jemu stała sie krzywda a nie komuś z jego stada. Jeszcze odniosę sie do stwierdzenia, którego użyłaś ” dlaczego, on ciągle dostaje takie sceny, że po dwóch ciosach leży i wyglada jakby miał skonać, ale tak jak tutaj przypadkowo dostał prętem”. Został alfą nie zabijąć kogoś, tylko tym jak postępował. Ile razy walczył wytrwale z ” końcowymi” wrogami? . Szczególną uwage zwróc na podajrzę 5 sezon, gdzie w ostanim pokonał Kate i jej „podwładnych”
        To na tyle moje pierdzilenia :))) Życzę miłej nocy :33

        1. Poza tym ten ten drut z kolcami był nasączony trucizną, dlatego Scott tak cierpiał i nie mógł się goić 🙂

  2. 1.Jak on mógł umrzeć od uderzenia samochodem dobra moze był zatruty ale bez przesady ;/ a ta lori jak mogła zginąć jak jej nikt nic nie zrobił zaczyna mnie denerwowac to naciąganie wszystkiego przestaje to być realistyczne i coraz bardziej nie zgadza sie z wieloma innymi rzeczami jak wczesniej
    2.Zobaczyli go wszyscy też mi cos i tak wszyscy teraz wiedza ciekawe jak to wytłumacza pozniej ale nieważne w trailerze do nastepnego odc Scott wysyła go do szkoły jak gdyby nigdy nic xd rozumiem wcześniej ale teraz jak kazdy jest przerazony i już nikt nie ma wątpliwości bo wczesniej mysleli ze zwariowalialbo ze im sie przywidziało to mogło przejsc zachowanie liama
    3.Akcja ruszy z kopyta w następnym odc jestem tego pewien zawsze od 4 odc zaczyna sie juz cos zajebistego a 5,6 odc zazwyczaj są jednymi z najlepszych odc sezonów a w 8 pewnie będziemy już wszystko wiedzieli
    4,Gerard dla mnie na 90% zginie w tym sezonie
    5.To jest strasznie ciekawe z tym DNA może to nie istota tylko jakiś duch ;/ jak nogitsune
    6.Coś czuje że w nastepnym odc Scott przyłapie Mellise iChrisa w jakiejs niezręcznej sytuacji 😀
    7.Stiles mógłby wrócić albo ktokolwiek no i powinno być co stało się z Theo i oboma ogarami bo wątki pozaczynali i poodkładali na dalsze pólki ;/
    8.Według mnie ta Lori nie zginęła chociaż szkoda bo jest irytująca jak sie wychyla za bardzo jak w tym odc jak jest ciha jako taki dodatek jest ok szkoda Bretta i ja nie rozumiem jak moze nie życ po czymś takim,owszem miał w sobie trucizneale to jednak wilk powinien przetrwac dłużej czy nie wiem jak to napisać xd
    9.Malia coraz bardziej podbija do Scotta scena pod prysznicem juz niedługo sie zapowiada 🙂
    10.Gerrard pokazał swój kunszt łowiecki poprowadził młoda narwaną czarnulke jak to robią najlepsi
    11.Gra Coreya też jest widze na ogromnym poziomie myśle że nawet statyści maja więcej energi
    i12.Biedny Nolan próbuje przykozaczyć
    13.Zwłoki sa taj przerażające że boją sie je dotknać

  3. Coraz bardziej nierealistycznie robią teen wolfa jak ta lori niby zginęła przeciez jej nawet nikt nie otruł wtf ten brett też bardzo wytrzymały derek jak był otruty wytrzymał cały dzień a brett nawet kilku godzin nie wytrzymał :/
    Liam teraz pojdzie do szkoły jakby nigdy nic Scott tez widać myślacy że mu każe isc (tak w trailerze jest pokazane) przeiceż wiadomo że bedą problemy tymbardziej że liam nad sobą nie panuje
    Gerrard na 90% zginie albo trafi do paki Stiles go zamknie XDD
    Scott jak wróci na chate to może wejść w złym momencie xd
    Stiles jeszcze chyba nie w nastepnym moze w piatym w szóstym juz chyba napewno

  4. 1- fakt Brett to kretyn- wiedział że ściga go ktoś jeszcze, dodatkowo dostał już strzała i nie był w najlepszej formie. zamiast zostawić strzale i uciekać robi zasadzki, to mogłoby się udać gdyby łowczyni była sama
    2- problemy emocjonalne liama do mnie też nie trafiają, już to przerabiał. powinien pomyśleć jak to wygląda dla ludzi na tej ulicy i uciekać jak zaczęli sie schodzić, zamiast tego jak kretyn wyje wychodząc na agresywnego potwora który właśnie kogoś zabił
    3 – nie fajne jest to ze nagle każdy prawie ma jakieś problemy- corey nigdy nie miał problemu z tym że ,,jest niewidzialny”, Liam znów jest agresywny, uczniowie zaczęli dopiero teraz węszyć i się bać , mimo że walka z bestia była dawno. jedynie Mason jest usprawiedliwiony bo to ,,ciało” nie jest normalne. jasne wszystko można wytłumaczyć działaniem tych pająków które strach rozsiewają. ale bez przesady
    4- co do ciała. IMO to jest ciało tego Arona ale pozbawione wszystkiego, po to by stworzyć fałszywego arona . czy robią to te pająki czy też coś co je kontroluje to bez różnicy. a że było wystawione na duży kontakt z pająkami ,to emanuje strachem
    5-i minus dla scota- przez chwile podejrzewał ojca Alison , który wiele razy im pomagał a nie pomyślał prawie do ostatniej chwili o Geraldzie. widać jak nie ma stilesa to nikt nie myśli logicznie

  5. Myślałam z kumpelą, że się zanudzę oglądając ten odcinek. Jedna połowa to oglądanie ciała, a druga uciekanie i szukanie Brett’a. A to jak załatwili sprawę z Brett’em, to aż mnie….Mógłby mi ktoś wyjaśnić czemu oni nie mogli wywęszyć jego zapachu i za nim podążyć, skoro cały krwawił? Gdzie ich super siła, super węch, super szybkość? Może mi umknął jakiś szczegół, to mnie poprawcie, ale ja w ogóle ostatnio w tym serialu nie widzę jakiś supermocy. Tylko zwykłych nastolatków, którym święcą się oczy i od czasu do czasu wyskoczą pazury.
    Boję się tego sezonu, że mi zniszczy całe dobre wrażenie na temat serialu. No i Stiles….:(

  6. Grzech nr 1 to przeciąganie sceny z POPRZEDNIEGO odcinka. Jednak bardzo podobała mi się scena ze zwłokami. Płaczący Argent? To było coś xD
    Najgorsza scena to zdecydowanie scena odbierania bólu Scottowi przez Malię. W tym momencie muzyka nagle zawyła, zawyłam i ja, bo Scalia to coś, czego nie zniosę. Nie dość, że nie trawię Malii i nie widzę jej potrzebnej w tym serialu, to jeszcze nagle znikąd zaczyna podbijać do Scotta.
    Za to mega podobała mi się końcowa scena. Mam nadzieję, że w następnym odcinku to jakoś pociągną. Praktycznie pół miasta widziało Liama i to jest poważny problem. Nie mogą tego nagle uciąć w następnych odcinkach. Ciekawe w takim razie, co z tym zrobią

    1. Ja uwielbiam Malie i Scotta. I kibicuje im od sezonu 3B. A po drugie nie tyllko ona do niego podbija on też ją kocha 😀

  7. A moim zdaniem Brett nie zasłużył na śmierć przecież nikogo nigdy Nie zabił a dodatku pokazywali go od czwartego sezonu aż do szustego a tu nagle co zabili

  8. 1. Malia i Scott, żle to łączą. W 4 sezonie była spoko, taka dziewczęca, niestety, od 5b zdziczała? Jej scenariusz jest źle napisany! Podbija do Scott’a mimo, że nadal kocha Stilesa? No niech im będzie, bo od 5b bardziej 6a zaczeło między nimi iskrzyć. Oczywiście podoba mi się to, bo lubię ją bardziej niż Kirę, ale ich sceny zwłaszcza w 6b są słabe! Ich dialogi to istny koszmar.
    W ogóle zauważyłam, że Scott zbiera po Stilesie. xd W 1 sezonie spodobała mu się Lydia (pocałunek), teraz była laska jego kumpla.
    !!!
    Nie podoba mi się to co scenarzyści robią z parami – w sezonie 5 dają nadzieję na Parrisha i Lydie, póżniej nagle Stydia ! Teraz znów Lydia ratuje Parissha, bezsensu! Sezon temu Theo i Malia, wątek gaśnie..i w 6a niby jakieś iskierki między nimi są, ale teraz na siłe Scalia
    !!!
    2. Fajnie ogląda się Melisse i Argenta, ale jest to niesmaczne xd. Mel tak do niego podbija, fuj. Na miejscu Scotta byłabym zła, że z córką nie dał mi się spotykać, a teraz zarywa do mojej matki.
    3. Brak Stilesa = brak logicznego myślenia.
    4. Brak Stilesa, to także bezsensowny odcinek, bo ciekawe są jego sceny, tylko proszę nie miziającego się z Lydią!
    5. Liam chce się zrobić drugim prawdziwym alfą, ale coś mu nie wychodzi. Ciągle przezywa ta Hayden jakby nie wiadomo co! Poza tym co ja mówię, że prawdziwy alfa mu nie wychodzi, a dlaczego niby ma? Przecież ze Scotta to nic już nie ma z alfy. No niestety ale od 2 sezonów robią z niego mięczaka! Zero siły, szybkości, jest mega słaby.
    6. Znowu dziadek Argent, mam już dośc typka. Serio!
    7. To ciało to co to niby ma być? Że niby jest takie straszne, że nawet Argent płacze? Serio???
    8. Dobrze, że zginęła siostra Bretta, irytowała mnie mega! Ale jak ona w ogóle umarła? To było tak bezsensu, tu żyje, tu już nie. Poza tym śmierć jej bliźniaka to była totalna słabizna! Uwielbiałam go, a zginął w bezsensowny sposób. I scenrzyści zrobili z niego idiotę. Tu zastawił pułapkę, a to tam. Normalny wilkołak by uciekł! Zamiast zastawić telefon, to by zadzwonił do Scotta. I tu znów brak logiki… nie miał zasięgu, a później telefon w magiczny sposób dzwoni, no bez jaj..

    Mam nadzieję, że akcja się rozwinie, ale niestety od 3-4 sezonu jestem z tym serialem z powodu sentymentu i liczyłam, że coś się rozwinie w dobrym kierunku. Teraz to tylko czekam na koniec, bo tu już nic się kupy nie trzyma..

  9. Po tym odcinku moja teoria co do tego co zostało uwolnione powoli zaczyna się potwierdzać. Myślę, że idą w kierunku wierzeń Indian o bożkach oszustwa. Stał się on tym chłopakiem(zero zaskoczenia) i teraz miesza wywołując zamęt. Co prawda w mitologii nie był taką czysto złą postacią i parę rzeczy mi tu nie pasuje, ale przecież musieli to dopasować do serialu.
    Może twórcy postanowili skłonić się do wierzeń ze swojego rejonu?
    Te pająki też mi nie grają. Dali je tylko dla większego efektu czy jest coś związanego z mitologią/wierzeniami czego nie wiem i znaleźć nie mogę?
    Co prawda w słowiańskiej jedna bogini(Makosza), którą z tymi zwierzętami powiązano odgrywała rolę bogini wyroków, losu, sprowadzała szczęście bądź nieszczęście, a także mogła zmieniać los człowieka, w tym DNA ale w tę stronę raczej bym nie szła…

    1. A bożek oszustwa to nie jest tak zawny trickster czyli kitsune a w przypadku jak piszesz wywołuje zamęt i chaos to chyba mroczny kitsune czyli nogitsune a to już było to raczej nie zrobią z tego głownego zagrożenia

      1. Racja, zapomniałam o Nogitsune…
        Cóż poczekamy na 2 kolejne odcinki, coś już więcej będzie wiadomo. Na dzień dzisiejszy nie wiem, co innego mogłoby to, chyba, że jest to tylko efekt uboczny działania innego czegoś.

        I trickster nie równa się kitsune 😉

  10. Srednio podobaja mi sie nowe odcinki. Brak Stilesa i logicznego myslenia wsrod bohaterow mnie dobija. A koncowa scena w ktorej Liam stoi, robi z siebie potwora jest koszmarna. Rozumiem, ze byl rozpaczony po smierci Berreta, ale nie zmienia to faktu, ze jego zachowanie bylo głupie i powinien odrazu uciec albo gdzies sie schowac. Scena pozbawiona sensu, ale przynajmniej pozniej bedzie ciekawie.

    1. Brak logicznego myślenia? A oni kiedykolwiek myśleli w tym serialu? Ok, dobra, może w 1 serii jeszcze jakoś. Ale później prawda była taka, ze gdyby coś ich naprawdę chciało zabić to nie miałoby z tym większego problemu.
      Liam, od początku 6B wykazuje jakąś dziwną zmianę, która w ni pieć ni dziesić tu nie pasuje, jest głupia i niepotrzebna. może jeszcze samo to stanie…ok, mogłabym zrozumieć, ze jest w szoku czy coś. Ale w tej połówce zniszczyli wszystko co choć trochę udało im się u niego zbudować.

  11. 1.Nie rozumiem czemu wszyscy mówią, że Malia podbija do Scott’a. Jej wątek ze Stiles’em już się skończył, więc spokojnie można ją połączyć ze Scott’em, który sam ma się ku niej. W końcu to on w korytarzu zasugerował, że Stiles nie miałby nic przeciwko im razem.
    2. Scott pomimo tego, co wszyscy mówią pokazał w tym odcinku, że jest dobrą alfą. W byciu przywódcą nie chodzi o bezmyślne rzucanie się na zagrożenie, ale o dbanie o jego dobro. Scott poświęcił się za Lori i to był dopiero wyczyn.
    3. Melissa i Argent mają razem fajną relację. Mogło być ich więcej w tym odcinku.
    4. Lydia. Kompletnie tu nie potrzebna. Przez cały odcinek łaziła po szkole z czego i tak nic nie wynikło.
    5. Być może rzeczywiście powinni zadzwonić po Stiles’a, ale oby tylko nie połączyli go z,Lydią. Stydia to dla mnie tak oklepany i naciągany temat, że nawet śmierć Lori wygląda przy tym dobrze.

  12. Nie był to dobry odcinek, sceny były za długie i za dużo przeciągania z poprzedniego odcinka. Praktycznie cały odcinek to poszukiwanie Bretta na zmianę ze szkołą plus Melissa i Argent. Argent jest jedną z mojch ulubionych postaci ale jakoś nie lubię jego scen z Melissa widać ewidentnie że twórcy chcą z nich zrobić parę a to nie jest potrzebne. Nigdy jakoś nie lubiłam Bretta a tym bardziej jego siostry więc ich śmierć jest mi obojętna chodz muszę przyznać że Bretta jakoś mi trochę było szkoda chodz to dziwne bo nigdy jakoś go specjalnie nie lubiłam. Sceny z Lydia też mi się podobały, z każdym sezonem jest piękniejsza. Najbardziej w całym odcinku to mi się podobał Gerard można go nie lubić ale trzeba mu przyznać jedno jest cholernie inteligentny i zna się na swojej robocie, tak jak sobie wszystko zaplanował tak mu się wszystko udało i nawet nie musiał się przy tym jakoś specjalnie wysilać wystarczyła jego wiedza, inteligencja i znanie swoich wrogów. A co do samej końcówki to Liam to idiota, kretyn i nie wiem co jeszcze zamiast uciekać od razu to on sobie stoij pomimo że widzi pełno ludzi w dodatku z wyciągniętymi pazurami i zębami, nie no porażka.

  13. Zacznijmy od tego, że nieźle się uśmiałam, kiedy czytałam komentarze. Bez urazy, oczywiście.
    Zacznijmy od głównego motywu sezonu. Strach. Myślałam o tym. Wszyscy tam się boją. Nawet zwłok, które są po prostu dziwne. O co z tym chodzi, to zobaczymy.
    Kiedy Mason i Corey zawołali Lydę, a potem jej przeszkadzali… Rety. Przy kołysce Newtona, po prostu śmiałam się jak wariatka.
    Gerarda nadal nienawidzę i liczę, że ta podagorzka z tego całego strachu strzeli sobie w łeb. Wiem, ze ona jest po prostu marionetką tego starego dziada, ale życzę Masonowi, żeby zauważył, że coś jest z nią nie tak.
    I na koniec. Bretta mi strasznie szkoda. Miałam nadzieję, że jeszcze trochę pożyje.
    Ale Scott i Malia… nadal nie popieram ich związku, przeczytałam dwa fanfiki po angielsku odnoszącym się do sceny z odbieraniem bólu (która moim zdaniem była bardzo ładna) i jestem bliska napisania własnego shota. To było po prostu ładne. Szkoda mi go, ale lubię jak dostaje po tyłku. Możecie mnie nazwać sadystką, ale wtedy role tak jakby się odwracają i Scott, który zazwyczaj troszczy się o innych pokazuje, jest tym, którym przez tę chwilę trzeba się zaopiekować. On tak już ma. Jak trzeba kogoś uratować, to on bardzo chętnie. Podejrzewam, że to właśnie dlatego Lori do niego przyszła z prośbą o pomoc. Wiedziała, że on nie odmówi.
    Dobra, trochę, długa ta końcówka, ale cofałam sobie te sceny chyba po trzy razy. Bardzo podobał mi się jeden detal. Jak dziewczyny mu ten drąg wyciągały, to Liam go przytrzymywał. On go wtedy tak jakby poklepał. Jakby chciał powiedzieć „Wytrzymaj jeszcze chwilę”.
    Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.